786 801 755 Rezerwacja online
Microblading czy metoda włosa? Plusy i minusy obu technik - Studio Makijażu Permanentnego Joanna Peplak
4754
wp-singular,post-template-default,single,single-post,postid-4754,single-format-standard,wp-theme-stockholm-wp-theme-v37,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-1.7,vertical_menu_enabled,popup-menu-fade,side_area_uncovered,wpb-js-composer js-comp-ver-7.2,vc_responsive

Microblading czy metoda włosa? Plusy i minusy obu technik

Microblading czy metoda włosa? Plusy i minusy obu technik

Microblading i maszynowa metoda włosa mają ten sam cel – stworzyć na brwiach linie imitujące naturalne włoski. Jednak sposób pracy ze skórą, możliwości kreowania wzoru, a przede wszystkim zachowanie makijażu w kolejnych latach mogą być zupełnie inne.

Dlatego wybierając technikę, warto patrzeć nie tylko na efekt bezpośrednio po zabiegu. Dla mnie znacznie ważniejsze jest pytanie: jak ten makijaż będzie wyglądał po wygojeniu, po roku, po kilku latach i jak będziemy mogły nim później zarządzać?

Microblading – jakie ma zalety?

Microblading jest techniką manualną. Za pomocą specjalnego pena zakończonego ostrzem tworzone są w skórze linie imitujące włoski.

Bezpośrednio po prawidłowo wykonanym zabiegu efekt może wyglądać estetycznie i wyraziście. Technika pozwala również stworzyć widoczne pojedyncze linie bez konieczności wykonywania klasycznego cieniowania brwi.

I na tym, z mojego punktu widzenia, kończą się jego najważniejsze zalety.

Minusy microbladingu

Największym problemem jest dla mnie sposób pracy ze skórą. W microbladingu ostrze wykonuje liniowe nacięcia, dlatego jest to technika bardziej urazowa dla tkanki niż delikatna praca pojedynczą igłą urządzenia.

Szczególnie przy zbyt głębokiej pracy, nieprawidłowej technice lub wielokrotnym wykonywaniu microbladingu w tym samym miejscu może dochodzić do nadmiernej traumatyzacji skóry i zmian bliznowatych.

Drugim minusem jest dla mnie ograniczona możliwość tworzenia naprawdę naturalnego układu włosków. Linie mogą być bardziej jednakowe – podobnie nasycone na całej długości, o zbliżonej grubości i ułożone według określonego schematu. Z czasem efekt może stracić lekkość, a pojedyncze kreski mogą stać się mniej wyraźne i optycznie cięższe.

Kolejna kwestia to zachowanie pigmentu w skórze. Nie zawsze stary makijaż permanentny rozjaśnia się równomiernie. Jeśli pigment został wprowadzony zbyt głęboko albo w skórze znajduje się go dużo, może pozostawać widoczny przez długi czas, zmieniać odcień lub sprawiać wrażenie cięższego.

A co z odświeżaniem microbladingu?

To jeden z tematów, o których mówi się zdecydowanie za mało.

Świeży microblading może wyglądać atrakcyjnie, ale makijaż permanentny powinnyśmy oceniać również przez pryzmat tego, co będziemy mogły zrobić z nim za kilka lat.

Jeżeli w skórze pozostają mocne, szerokie lub zlewające się linie, kolejne odświeżenie staje się trudniejsze. Dokładanie następnych włosków na istniejący, ciężki wzór nie zawsze prowadzi do naturalnego efektu.

Czasami zamiast kolejnej pigmentacji rozsądniejszym rozwiązaniem jest najpierw rozjaśnienie lub usunięcie części starego pigmentu.

To właśnie nazywam zarządzaniem makijażem permanentnym w czasie.

Metoda włosa – dlaczego ją wybieram?

W maszynowej metodzie włosa pracujemy urządzeniem do makijażu permanentnego oraz bardzo delikatnym kartridżem z pojedynczą igłą.

Daje mi to zupełnie inne możliwości kreowania brwi.

Mogę tworzyć włoski o różnej długości, grubości i intensywności, zmieniać ich kierunek oraz budować subtelne sploty i przejścia. Włos nie musi być jednakową kreską od początku do końca. Może rozpoczynać się delikatnie, nabierać intensywności i miękko zanikać.

A przecież właśnie tak zachowują się naturalne włosy.

Naturalna brew nie jest idealnym rzędem identycznych kresek. Jest nieregularna, lekka i przestrzenna – i właśnie taki efekt chcę odtwarzać w makijażu permanentnym.

Plusy maszynowej metody włosa

Dla mnie największym plusem jest naturalność. Możliwość indywidualnego kreowania każdej linii pozwala stworzyć wzór dopasowany do naturalnego kierunku wzrostu brwi.

Drugą zaletą jest delikatniejszy sposób pracy. Zamiast wykonywać liniowe nacięcie ostrzem, pigment wprowadzany jest poprzez kontrolowaną pracę pojedynczej igły. Prawidłowo wykonana pigmentacja ma być możliwie powierzchowna i oszczędna dla skóry.

Bardzo ważna jest również lekkość efektu. Nie zależy mi na tym, żeby klientka wychodziła z brwiami, które wyglądają jak perfekcyjnie narysowany wzór. Chcę, aby patrząc na nią, trudno było jednoznacznie powiedzieć, które włoski są naturalne, a które zostały stworzone podczas pigmentacji.

I wreszcie – możliwość zarządzania efektem w kolejnych latach. Delikatna, świadomie wykonana pigmentacja daje nam większą swobodę podczas planowania przyszłych odświeżeń.

Czy metoda włosa ma minusy?

Oczywiście. Jest to technika wymagająca ogromnej precyzji, doświadczenia i bardzo dobrego zrozumienia skóry.

Nie wystarczy nauczyć się kilku schematów włosków. Trzeba umieć obserwować naturalny wzrost brwi, kontrolować pracę igły, głębokość implantacji pigmentu oraz odpowiednio kwalifikować skórę do zabiegu.

Nie każda skóra i nie każda sytuacja będzie też idealna do wykonania włosków. Jeżeli w skórze znajduje się dużo starego pigmentu, czasami najpierw trzeba go rozjaśnić, zamiast próbować przykrywać go kolejną pigmentacją.

Microblading czy metoda włosa – co wybieram?

W swojej pracy stawiam na maszynową metodę włosa.

Nie dlatego, że zależy mi wyłącznie na pięknym zdjęciu świeżych brwi. Zależy mi na tym, aby makijaż był lekki, subtelny i możliwie naturalny również po wygojeniu, a jednocześnie żebyśmy mogły rozsądnie zarządzać nim w kolejnych latach.

Makijaż permanentny nie kończy się w dniu wykonania zabiegu.

Dobry makijaż permanentny powinien być projektowany nie tylko na dziś. Powinien być przemyślany również pod kątem tego, co stanie się ze skórą i pigmentem za kilka lat.

I właśnie dlatego metoda włosa jest obecnie techniką, którą zdecydowanie bardziej cenię.

 

Joanna Peplak